Endometrioza, czy może być przyczyną niepłodności, poronień oraz ciąży pozamacicznych?

35-letnia pacjentka z nie­­pło­d­no­­­ścią od 10 lat. Jeden jajowód o ogra­­ni­­czonej drożno­­­ści, rozsiana endome­­trioza w zatoce Douglasa. 4 nieudane próby IVF. Po leczeniu opera­­cyjnym (usunięciu endome­­triozy i udro­ż­nieniu jednego jajowodu) pacjentka bez dodat­kowej pomocy naturalnie zachodzi w ciążę.

32-letnia pacjentka z roz­po­­zna­­niem poronień nawyko­­wych. Pacjentka poroniła 3 razy pod rząd, mimo przyj­mo­­wania aspiryny i pro­­fi­­la­k­ty­cz­nych zastrzyków z hepa­­ryną. Badania hormo­­nalne w nor­mie. Miesiączki regularne, niebo­­le­­sne. Pomimo braku jedno­­zna­cz­nego wskazania do ope­­racji pacjentka decyduje się na la­­pa­­ro­­skopię przezpo­­chwową. W lapa­­ro­­skopii rozsiana endome­­trioza na obu jajni­­kach i w zatoce Douglasa. Zrosty jednego jajnika i cen­ty­­me­­trowa torbiel endome­­trialna po tej samej stronie. Pacjentka jest aktualnie w 33 tygodniu ciąży aktualnie bez żadnego leczenia wspoma­­ga­­ją­­cego.

Endometrioza to obecność komórek/tkanki błony śluzowej macicy poza macicą. Jeżeli zarodek po zapłodnieniu zagnieżdża się właśnie w błonie śluzowej macicy, to w jaki sposób obecność śluzówki poza macicą może wpływać na płodność?

Przyj­rzyjmy się bliżej naturze endome­­triozy, żeby zrozu­­mieć, dlaczego endome­­trioza ma tak duży wpływ na pło­d­ność, poronienia oraz ciąże pozama­­ciczne.

Komórki endome­­trium, czyli śluzówki macicy dostają się w trakcie miesiączki nie tylko na ze­w­ną­­trz, lecz także przez jajowody do brzu­­cha. U zdro­­wych kobiet komórki te ulegają apoptozie (obumie­­rają) i są ‘zjadane’ przez makro­­fagi, czyli komórki żerne układu immuno­­lo­­gi­cz­nego. U kobiet z endo­­me­­triozą komórki te przeży­­wają i nie zostają unice­­stwione przez makro­­fagi. Dostając się do brzucha mogą przyklejać się i wsz­cze­­piać niemalże do każdej struk­tury w jamie brzusznej tworząc ogniska endometrialne.

Powstałe implanty to istne fabryki produ­­ku­­jące wiele toksy­cz­nych ‘odpa­­dów’ wpływając przez to na oko­­liczne środo­­wi­­sko. Komórki te produ­­kują proza­­palne cytokiny (IL-1β, IL-8, IL-6 i TNF α), które przycią­­gają makro­­fagi, czyli “miej­scową policję”, tworząc miejscowy stan zapalny. W mie­d­nicy krąży płyn, jak olej w sil­niku. Płyn ten zostaje “skażo­­ny”. Co powoduje zmieniony zapalnie płyn? Płyn ten może upośle­­dzać owula­­cję, zmniejsza jakość komórki jajowej. Dowie­­dziono również, że przy­­spiesza śmierć komórek ziarni­­stych, które produ­­kują hormony płciowe, co ma wpływ na pra­­wi­­dłowe dojrze­­wanie komórki jajowej. Czy płyn ma wpływ na funkcję jajowodu? Tak! Wyżej wspomniane inter­leu­­kiny zmnie­j­szają perysta­l­tykę jajowodu, a zatem upośle­­dzają trans­­port plemników do celu. Jeżeli plemni­­kowi uda się przebyć tę trudną drogę i zapłodnić komórkę jajową, to dojdzie do po­w­stania zarodka. Ten zarodek jednak musi dostać się z pow­rotem do ma­­cicy. Niestety zadanie nie jest łatwe. Zarodek może nie przeżyć podróży, albo może zagnie­ź­dzić się po drodzę w jajo­­wo­­dzie. Dochodzi wówczas do ciąży pozama­­ci­cz­nej, która z kolei może dopro­­wa­­dzić do oka­­le­­czenia i nie­­dro­ż­ności jajowodu. Trudności się na tym jednak nie kończą. Jajowód nie jest szczelnie odgro­­dzony od macicy. Jeśli w jajo­­wo­­dzie panuje wrogie środo­­wi­­sko, podobne jest również w macicy, co może dopro­­wa­­dzić do tru­d­ności w pro­­cesie zagnie­ż­dżenia zarodka i utraty ciąży.

Ogniska endome­­triozy z czasem rosną i krwawią podczas każdej miesiączki powodując dolegli­­wości bólowe (choć nie zawsze, ponieważ 20% pacjentek z endo­­me­­triozą nie zgłasza dolegli­­wości bólowy­­ch). Powsta­­jące rany zabli­ź­niają się powodując zrosty. Zrosty na ja­j­niku mogą powodować mecha­­niczne trudności podczas owula­­cji. Często dochodzi do tzw. zespołu niepę­k­nię­­tego pęche­­rzyka LUF, gdzie teore­­tycznie dochodzi do owu­­la­­cji, ale komórka jajowa pozostaje uwięziona w jaj­niku. Zrosty mogą z czasem wciągać również jajowody prowa­­dząc do ich niedro­ż­ności lub ograni­­czonej drożno­­­ści, co może znowu zwięk­szać ryzyko ciąży pozama­­ci­cz­nej, tym razem jednak w sposób mecha­­niczny.

Endome­­trioza jest zaburze­­niem układu immuno­­lo­­gi­cz­nego. W nie­­pło­d­ności mamy do czy­­nienia czasami z immu­­no­­lo­­gi­cz­nymi przyczy­­nami niepło­d­no­­­ści, czy obniżonej płodności (subfe­r­ti­­li­­ty). Jest pięć grup takich zaburzeń, między innymi obecność przeciw­­ciał przeciw­­ple­m­ni­­ko­­wych, czy skłon­ność do za­­krze­­picy w nowo powsta­­ją­­cych naczy­­niach w rozwi­­ja­­jącej się ciąży i inne. Takie zmiany mogą prowa­­dzić również do po­­ro­­nień nawyko­­wych. Nie wiadomo, czy endome­­trioza może powodować takie zmiany. Ale na pewno obser­wuje się je częściej u kobiet chorych na en­do­­me­­triozę. Ryzykiem dodat­kowym jest obecność innych chorób układu immuno­­lo­­gi­cz­nego, jak choroby autoim­mu­­no­­lo­­giczne lub nasilone alergie.

Na posta­­wione w tytule pytanie trzeba odpowie­­dzieć zdecy­­do­­wanym tak. Pozostaje pytanie: jakie leczenie jest najsku­­te­cz­nie­j­sze? Opowiemy o tym w kole­j­nych artyku­­łach i publi­­ka­­cjach.

Jan Olek

endometrioza leczenie endometriozy niepłodność

Zastanawiasz się, czy Ty też masz endometriozę?

Im wcześniej zdiagnozujesz tę chorobę, tym większe szanse na jej całkowite wyleczenie. To nie tylko lepszy komfort życia z powodu braku dolegliwości miesiączkowych, ale przywrócenie Twojemu ogranizmowi naturalnej płodności.