Leczenie hybrydowe - nadzieja na wyleczenie endometriozy!

W ostatnim czasie mieliśmy pod opieką pacjentkę ze Stanów Zjedno­­czo­­nych, której przypadek oraz historia choroby tylko potwie­r­dzają, że nasz koncept walki z endo­­me­­triozą, czyli: ❤️dokładnie przepro­­wa­­dzony zabieg usunięcia wszel­kich możli­­wych ognisk, a także program terapii żywie­­nio­­wej, może okazać się przełomem w leczeniu tej trudnej choroby.

Pacjentka, która się do nas zgłosiła ma: 39 lat, bardzo bolesne, lecz krótkie miesiączki (ok. 2 dni) z pla­­mie­­niem przez kolejne 2-3 dni. Starania o ciążę trwają już 3-4 lata. Pacjentka jest ogólnie zdrowa, a także szczupła (BMI 20).

Trzy lata temu zmieniła całko­­wicie nawyki żywie­­niowe. Obecnie odżywia się bardzo świadomie unikając mięsa, produktów mlecz­nych, produktów modyfi­­ko­­wa­­nych genetycznie oraz pszenicy. Stosuje zrówno­­wa­­żoną, rozsądną dietę wegeta­­ria­ń­ską. Pacjentka przechodzi również regularnie detoks, stosując przy tym sporo zioło­­wych preparatów.

Podczas histe­­ro­­skopii stwie­r­dzi­­liśmy wysokiego stopnia stenozę (zwęże­­nie) kanału szyjki macicy. Stenoza szyjki upośledza przepływ krwi miesią­cz­kowej z macicy na ze­w­nątrz w trakcie miesiączki. Efektem są silne skurcze macicy w trakcie miesiączki oraz wzmożone przed­o­sta­­wanie się krwi miesią­cz­kowej przez jajowody do jamy brzusz­nej.

Podczas badania USG przed operacją w trzecim dniu cyklu stwie­r­dzi­­liśmy sporą ilość krwi miesią­cz­kowej w zatoce Douglasa za ma­­cicą. Wraz z krwią miesią­cz­kową do jamy brzusznej przed­o­stają się również komórki endome­­trium. Od nich zaczy­­nają rozwijać się ogniska endome­­triozy, które zapoczą­t­ko­­wują rozwój choroby.

W laparo­­skopii stwie­r­dzi­­liśmy rozlaną endome­­triozę w mie­d­nicy mniej­szej. Pacjentka miała w sumie ok. 15 ognisk endome­­triozy na prze­d­niej ścianie macicy, powierzchni jajników w formie tworzą­­cych się torbieli endome­­tria­l­nych, zatoce Douglasa, przede wszystkim na wię­­za­­dłach krzyżo­­wo­­-ma­­ci­cz­nych oraz w dołach jajnikowych.

Większość z tych zmian miała ciemno brunatne zabar­wie­­nie, typowe dla zmian raczej nieak­ty­w­nych. To, co wzbudziło jednak szcze­­gólną uwagę, to zmiany głęboko nacie­­ka­­jące więzadła krzyżo­­wo­­-ma­­ciczne (ENZIAN B2), które pokryte były niemal prawi­­dłową otrzewną; wyglą­­dały na “wy­­go­­jone” lub “zale­­czo­­ne”. Dopiero po otwarciu otrzewnej ukazał się nacie­­ka­­jący guz endometrialny.

Część ognisk została poddana wapory­­zacji (wypa­­ro­­wa­­niu) za po­­mocą noża plazmo­­wego Plasma­­Jet. Wycię­­liśmy większość zmian, łącznie z endo­­me­­triozą głęboko naciekającą.

✉️ Materiał wysłaliśmy do jednego z największych zakładów histopatologicznych, do Prof. Tannapfel na Uniwersytecie w Bochum.

Rys.1: Pojedyncze gruczoly endometrialne wysłane atroficznym nablonkiem

Rys.2: Dominująca tkanka włóknista (blizna) z makrofagami (komórkami żernymi) wypełnionymi hemosyderyną (komórki zawierające produkty rozpadu krwi) oraz oznaki przewlekłego zapalenia.

Rys.3: Wynik badania histopatologicznego pobranych zmian

Co się okazało? Wszystkie wycięte zmiany były nieak­ty­w­nymi gruczo­­łami endometrialnymi, wysła­­nymi atroficznym (ście­ń­cza­­łym) nabło­n­kiem. Zmiany były częściowo zabli­ź­nione z obe­c­no­­­ścią makro­­fagów wypeł­nio­­nych hemosy­­de­­ryną (komórki żerne układu immuno­­lo­­gi­cz­nego wypeł­nione “stra­­wioną” krwią miesią­cz­ko­­wą), oraz leuko­­cy­­tami wskazu­­ją­­cymi na stan zapalny.

Obraz takich zmian obser­wu­­jemy często, ale u kobiet w okresie menopauzy po usunięciu macicy, albo kobiet w trakcie terapii silnymi prepa­­ra­­tami hormo­­na­l­nymi, jak np. analogi GnRH. Ni­gdy nie spotka­­liśmy się z nimi u regu­­larnie miesią­cz­ku­­ją­­cej, młodej kobiety nie przyj­mu­­jącej żadnych prepa­­ratów hormonalnych!

Wniosek nasuwa się jeden: istnieje wysokie prawdo­­po­­do­­bie­ń­stwo, że zmiana nawyków żywie­­nio­­wych zahamo­­wała rozwój choroby! 🍲 Wzmoc­niła ona układ immuno­­lo­­giczny, który zaczął sobie radzić nawet z większą ilością krwi miesią­cz­kowej dosta­­jącej się do jamy brzusz­nej, niż u prze­­ciętnej kobiety (ze względu na ste­­nozę szyjki macicy). Prawdo­­po­­dobnie nie utworzyły się w tym czasie żadne nowe ogniska. Istnie­­jące już zmiany stały się nieak­tywne, a otrze­w­na** zaczęła się regene­­ro­­wa­­ć**. Niestety, zmiana diety nie spowo­­do­­wała całko­­wi­­tego zniknięcia ognisk endome­­tria­l­nych, które powstały wcześniej. Mimo, że zmiany te przestały się rozra­­stać, to na­dal tworzyły stany zapalne w orga­­ni­­zmie, mogące skutkować bólem i niepłodnością.

Oczywi­­­ście potrzebne są dalsze badania w tym kierunku. Chcie­­li­­byśmy wyłonić grupę pacjentek z endo­­me­­triozą, wykonać u nich minila­­pa­­ro­­skopię diagno­­styczną z oceną zaawa­n­so­­wania endome­­triozy, a następnie wdrożyć terapię żywie­­niową na okres ok. roku. Kolejnym krokiem byłoby ponowne wykonanie laparo­­sko­­pii, tzw. “second look” z ewe­n­tu­­alnym usunię­­ciem wszyst­kich pozosta­­łych zmian oraz oceną ich aktyw­no­­­ści. Dotych­cza­­sowe badania nad wpływem żywienia na en­do­­me­­triozę oparte były jedynie na ob­se­r­wacji zmian nasilenia dolegli­­wości bólowych, które pośrednio również wskazy­­wały na po­­zy­­tywny skutek żywienia na prze­­bieg choroby.

Przypadek wyżej opisanej Pacjentki utwierdza nas w prze­­ko­­na­­niu, że mo­ż­liwe jest skuteczne leczenie endome­­triozy. ❤️Leczenie hybry­­dowe polega na za­­biegu usuwa­­jącym możliwie wszystkie ogniska endome­­trialne oraz właściwie skompo­­no­­wanej terapii żywieniowej. Odpowiednia zmiana nawyków żywie­­nio­­wych najpra­w­do­­po­­do­b­niej jest w stanie uniemo­ż­liwić nawroty choroby, nękające większość kobiet po leczeniu opera­­cyjnym bez względu na to, czy przyj­mują leczenie hormo­­nalne, czy nie. Należy również podkre­­ślić fakt, że wię­k­szość kobiet z endo­­me­­triozą pragnie zajść w ciążę, co uniemo­ż­li­­wiane jest przez leczenie hormo­­nalne, nie wspomi­­nając już o jego innych negaty­w­nych efektach ubocznych.

Z kolei terapia żywie­­niowa chara­k­te­­ry­­zuje się wieloma działa­­niami pożądanymi. Odpowiednie odżywianie reguluje florę bakte­­ryjną (dowie­­dziono negatywny wpływ dysbiozy jelitowej na pło­d­ność zarówno u ludzi, jak i u zwierząt). Norma­­li­­zacji ulega flora bakte­­ryjna w całym organi­­zmie, łącznie z macicą. W bada­­niach prowa­­dzo­­nych w 2016 w Hisz­panii porów­nano częstość wystę­­po­­wania ciąży u kobiet z pra­­wi­­dłową oraz niepra­­wi­­dłową florą bakte­­ryjną w macicy (&l­t;90% lacto­­ba­­cillus acido­­phi­­lus) w wyniku zabiegu in vitro. Okazało się, że od­setek ciąż w przy­­padku pacjentek z dys­biozą jest 3x niższy (23% versus 61%)!!! To pokazuje jaki wpływ na zdrowie i pło­d­ność mają bakte­­rie, których ilość ulega norma­­li­­zacji w wyniku terapii żywie­­nio­­wej. Pozyty­w­nych efektów terapii żywie­­niowej jest zdecy­­do­­wanie więcej: redukcja masy ciała, więcej energii, norma­­li­­zacja ciśnienia krwi, cukru, wzmoc­niony układ immuno­­lo­­giczny i wiele innych.

Jan Olek (lekarz ginekolog Miracolo Clinic)

Rys. Nóż plazmowy PlasmaJet

ZOBACZ TEŻ:

Infor­macje o terapii żywie­­niowej Miracolo

Książki pomocne przy ułożeniu terapii żywie­­niowej Miracolo

Siła postu leczni­­czego w terapii żywieniowej

Żywienie przy endome­­triozie - odpowia­­damy na Wasze pytania

Laserowe usuwanie endome­­triozy i dia­­gno­­styka wczesnego stadium choroby!

Torbiel endome­­trialna na ja­j­niku i...

endometrioza leczenie endometriozy laparoskopia przezpochwowa TVL nóż plazmowy terapia żywieniowa Miracolo pacjentka Miracolo Jan Olek

Zastanawiasz się, czy Ty też masz endometriozę?

Im wcześniej zdiagnozujesz tę chorobę, tym większe szanse na jej całkowite wyleczenie. To nie tylko lepszy komfort życia z powodu braku dolegliwości miesiączkowych, ale przywrócenie Twojemu ogranizmowi naturalnej płodności.

Sprawdź!

Zajmie to niecałą minutę